[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Nialla Farradaya Macaulaya. Jak widzisz, towarzyszy mi
jak cień. To dla niego ciężkie zadanie.
India Claibourne, ciemnowłosa i wyższa od siostry, by
ła jej całkowitym przeciwieństwem. Odwróciła się do
Nialla i chłodno podała mu rękę.
- Podziwiam pański zapał do pracy, panie Macaulay...
- Uśmiechała się uprzejmie, ale nie była w stanie ukryć
nuty lekkiego zdenerwowania w głosie.
Anula & Irena
scandalous
- Romana wyjaśniła mi, że jej zajęcia nie kończą się
o siedemnastej. Staram się dotrzymać jej kroku.
- Wszystkie tak pracujemy. Pańscy partnerzy wkrótce
się o tym przekonają - oświadczyła zimnym tonem India,
po czym odwróciła się do kolejnego rozmówcy.
- Nikt nie wziąłby was za siostry - powiedział Niall
do Romany. - Nie jesteście podobne.
- Nie urodziła nas jedna matka. No cóż - lekko wzru
szyła ramionami. - Wszystkie mamy inne matki. Przykro
mi, Niall.
- Przykro? Z jakiego powodu?
- To India jest mÄ…dra, ma klasÄ™ i styl. A ja... Ja mam
szopę na głowie i nie potrafię nawet utrzymać kubka
w dłoni.
Tym jednym zdaniem podsumowała jego pierwsze wra
żenie. Jakże łatwo go rozgryzła. Odczuł irytację, że nie
potrafił lepiej ukryć swoich uprzedzeń.
- Sprawę włosów już rozwiązałaś.
- To tylko chwyt reklamowy na rzecz naszego nowego
stylisty. - Znów wzruszyła ramionami. - Jak widzisz, je
stem żywą reklamą sklepu. - Dotknęła naszyjnika. - To
również pochodzi z nowej kolekcji zakupionej przez Flo
rę. Nawet perfumy to nasza nowa linia. Obawiam się, że
los przydzielił ci niewłaściwą z sióstr Claibourne.
W drwiącym tonie jej głosu dosłyszał jakąś fałszywą
nutę. Czyżby jako najmłodsza z sióstr czuła się przy
tłoczona przez pozostałe? Czyżby miała kompleks niż
szości?
- Myślę, że jednak się mylisz. Jestem pewien, że Indię
najlepiej pozostawić Jordanowi. Może być niezła zabawa.
- Zabawa? - Spojrzała na niego ostro.
- A czy to nie miała być zabawa? - Uśmiechnął się.
Anula & Irena
scandalous
Nie tylko ona potrafiła żartować. Jak widać, nie zapo
mniał, jak się to robi.
Romana opadła na tylne siedzenie samochodu z głoś
nym westchnieniem.
- Jeden dzień z głowy. Ale jeszcze pięć przed nami.
- Denerwowałaś się?
- %7łartujesz? - Zerknęła na Niaila który zapinał pas.
- Nie masz pojęcia, ile rzeczy może się nie udać.
- Na przykład może przyjechać jeden samochód za
miast dwóch?
Obruszyła się z powodu krytyki ukrytej w tych sło
wach. Molly zamówiła dodatkowy samochód, który przy
wiózł Nialla, ale zapomniała, że będzie on potrzebny rów
nież na powrót. Jednakże z uwagi na masę spraw, z któ
rymi musiała się uporać, należało jej to wybaczyć.
- O Boże, przecież nic takiego się nie stało! Ostatecz
nie mogłam pojechać metrem.
- W tej sukni? Nie radziłbym - odpowiedział.
Z niechęcią musiała się z nim zgodzić.
- Albo wezwać taksówkę - dorzuciła. - Zresztą żaden
liczący się gość nie został narażony na niedogodności.
- A zatem albo nie zostałem narażony na niedogodno
ści, albo się nie liczę - skomentował Niall.
- Jesteś moim cieniem - powiedziała, mimo wszystko
zaskoczona. Nie podejrzewała, że Niall należy do ludzi,
którzy robią problemy z powodu tak błahej wpadki. - Mu
sisz dzielić mój los.
Przez cały wieczór była świadoma jego obecności.
Obserwował, jak kierowała akcją, jak wygładzała każdą
najmniejszą zmarszczkę, która mogłaby zakłócić tok
uroczystości. I przez cały czas czuła zapach perfum, któ-
Anula & Irena
scandalous
re jej ofiarował - subtelną, nieokreśloną, ale nieodparcie
zmysłową woń.
- Szczerze mówiąc, myślałem, że ucieszyłby cię jakiś
niegrozny incydent - odezwał się, wyrywając ją z zamy
ślenia. - Miałabyś wówczas szansę zademonstrowania
swoich możliwości w sytuacji kryzysowej. - Nie potrafił
sobie darować drobnej złośliwości.
- Nie pomyślałam o tym. - Udawała, że połknęła ha
czyk. - Teraz widzę, że powinnam zaaranżować jakieś
małe zamieszanie. Niechby na przykład pijany kelner [ Pobierz całość w formacie PDF ]
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl fopke.keep.pl
Nialla Farradaya Macaulaya. Jak widzisz, towarzyszy mi
jak cień. To dla niego ciężkie zadanie.
India Claibourne, ciemnowłosa i wyższa od siostry, by
ła jej całkowitym przeciwieństwem. Odwróciła się do
Nialla i chłodno podała mu rękę.
- Podziwiam pański zapał do pracy, panie Macaulay...
- Uśmiechała się uprzejmie, ale nie była w stanie ukryć
nuty lekkiego zdenerwowania w głosie.
Anula & Irena
scandalous
- Romana wyjaśniła mi, że jej zajęcia nie kończą się
o siedemnastej. Staram się dotrzymać jej kroku.
- Wszystkie tak pracujemy. Pańscy partnerzy wkrótce
się o tym przekonają - oświadczyła zimnym tonem India,
po czym odwróciła się do kolejnego rozmówcy.
- Nikt nie wziąłby was za siostry - powiedział Niall
do Romany. - Nie jesteście podobne.
- Nie urodziła nas jedna matka. No cóż - lekko wzru
szyła ramionami. - Wszystkie mamy inne matki. Przykro
mi, Niall.
- Przykro? Z jakiego powodu?
- To India jest mÄ…dra, ma klasÄ™ i styl. A ja... Ja mam
szopę na głowie i nie potrafię nawet utrzymać kubka
w dłoni.
Tym jednym zdaniem podsumowała jego pierwsze wra
żenie. Jakże łatwo go rozgryzła. Odczuł irytację, że nie
potrafił lepiej ukryć swoich uprzedzeń.
- Sprawę włosów już rozwiązałaś.
- To tylko chwyt reklamowy na rzecz naszego nowego
stylisty. - Znów wzruszyła ramionami. - Jak widzisz, je
stem żywą reklamą sklepu. - Dotknęła naszyjnika. - To
również pochodzi z nowej kolekcji zakupionej przez Flo
rę. Nawet perfumy to nasza nowa linia. Obawiam się, że
los przydzielił ci niewłaściwą z sióstr Claibourne.
W drwiącym tonie jej głosu dosłyszał jakąś fałszywą
nutę. Czyżby jako najmłodsza z sióstr czuła się przy
tłoczona przez pozostałe? Czyżby miała kompleks niż
szości?
- Myślę, że jednak się mylisz. Jestem pewien, że Indię
najlepiej pozostawić Jordanowi. Może być niezła zabawa.
- Zabawa? - Spojrzała na niego ostro.
- A czy to nie miała być zabawa? - Uśmiechnął się.
Anula & Irena
scandalous
Nie tylko ona potrafiła żartować. Jak widać, nie zapo
mniał, jak się to robi.
Romana opadła na tylne siedzenie samochodu z głoś
nym westchnieniem.
- Jeden dzień z głowy. Ale jeszcze pięć przed nami.
- Denerwowałaś się?
- %7łartujesz? - Zerknęła na Niaila który zapinał pas.
- Nie masz pojęcia, ile rzeczy może się nie udać.
- Na przykład może przyjechać jeden samochód za
miast dwóch?
Obruszyła się z powodu krytyki ukrytej w tych sło
wach. Molly zamówiła dodatkowy samochód, który przy
wiózł Nialla, ale zapomniała, że będzie on potrzebny rów
nież na powrót. Jednakże z uwagi na masę spraw, z któ
rymi musiała się uporać, należało jej to wybaczyć.
- O Boże, przecież nic takiego się nie stało! Ostatecz
nie mogłam pojechać metrem.
- W tej sukni? Nie radziłbym - odpowiedział.
Z niechęcią musiała się z nim zgodzić.
- Albo wezwać taksówkę - dorzuciła. - Zresztą żaden
liczący się gość nie został narażony na niedogodności.
- A zatem albo nie zostałem narażony na niedogodno
ści, albo się nie liczę - skomentował Niall.
- Jesteś moim cieniem - powiedziała, mimo wszystko
zaskoczona. Nie podejrzewała, że Niall należy do ludzi,
którzy robią problemy z powodu tak błahej wpadki. - Mu
sisz dzielić mój los.
Przez cały wieczór była świadoma jego obecności.
Obserwował, jak kierowała akcją, jak wygładzała każdą
najmniejszą zmarszczkę, która mogłaby zakłócić tok
uroczystości. I przez cały czas czuła zapach perfum, któ-
Anula & Irena
scandalous
re jej ofiarował - subtelną, nieokreśloną, ale nieodparcie
zmysłową woń.
- Szczerze mówiąc, myślałem, że ucieszyłby cię jakiś
niegrozny incydent - odezwał się, wyrywając ją z zamy
ślenia. - Miałabyś wówczas szansę zademonstrowania
swoich możliwości w sytuacji kryzysowej. - Nie potrafił
sobie darować drobnej złośliwości.
- Nie pomyślałam o tym. - Udawała, że połknęła ha
czyk. - Teraz widzę, że powinnam zaaranżować jakieś
małe zamieszanie. Niechby na przykład pijany kelner [ Pobierz całość w formacie PDF ]